Dzień 2 - Zaskoczenie

Jeżeli warto na czymś się skupić to na drobnych detalach, które robią życie przyjemniejszym..

1/21/20262 min read

Dzisiaj bardzo miłym zaskoczeniem okazał się sukces jednej jeszcze nie bardzo znanej blogerki, z którą mam dobrą relację przyjacielską. Zaskoczyło mnie nie to, że ona poniosła sukces. Uzdolniona młoda dziewczyna zasługuje na wielkie osiągnięcia.

Chodzi tutaj bardziej o to jak ja się cieszyłem. Zaskakującym jest to że może mnie obchodzić ktoś inny. Myślałem, że po wszystkim co się działo ostatnio w moim życiu kompletnie straciłem empatję i jeżeli można tak powiedzieć, emocjonalność.

Kiedy jestem sam ze sobą to rzadko czuję choczaż coś. A w tym przypadku siedziałem sobie w biurze i normalnie się uśmiechałem :)

Może jędnak ten mechanizm obronny, kiedy ludzie przestają czuć emocję jest odwracalny? Może się da ponownie cieszyć się lub kochać coś. Jeżeli chcę w coś wierzyć to na pewno w to.

Ja w tym blogu zacząłem podawać cytaty które mi się podobają. Tym razem podzielę się nastawieniem od Matthew Mc Konaughey ojciec którego mu powiedział "Do not half ass it!".

To znaczy jeżeli coś robisz - rób to na 100%! Pracujesz - pracuj na 100%, cieszysz się - też na 100%!

Kiedy po raz pierwszy to usłyszałem to pamiętam swoją pierwszą opinię - "Fajnie brzmi, ale to nie jest możliwe". Jednak ostatnio zaczynam rozumieć, że nawet małe rzeczy dają mi sporą satysfakcę.

Widzę tu dwie opcji - albo jestem nienormalny (w co wierzę) albo jednak da się cieszyć, choczaż teraz mi się nie udaję to robić na 100%.

Teraz niby świat się robi ciekawszy. Już jak niby nie widzę tej czarnej mgły smutku i apatji. Ja nawet nie wiem jak to opisać, ale widzę małe radości w życiu i próbuję je docenić.

Dzisiaj się dowiedziałem, że Hotel na 6 dostał pierwszą współpracę. Dzisiaj wysłałem 216 maili do potencjalnych klientów. Dzisiaj po raz pierwszy organizowałem transport z Polski do Włoch. Dzisiaj przebiegłem 3km. Dzisiaj jadłem dobre rzeczy jak w robocie, tak i w domu. Dzisiaj grałem WarThunder ze swoim kuzynem, z którym dawno nie gadałem. Dzisiaj czytałem książkę w biurze. Dzisiaj się udało ustalić wizualizację projektu..

Każda z tych rzeczy dla mnie nie wygląda przerażająco. Ale w całości one tworzą do cholery dobry dzień. Pewnie teraz rozumiem o co chodzi. I nawet jak piszę te zdania, to jest mi miło.

To był dobry dzień i zapowiada się szereg jeszcze lepszych!

Co dotyczy moich postanowień, to dzień 2 jest w 100% wykonany. Brawo ja😎